Naprawdę nie dzieje się nic – ceny transferowe po zmianach oczami WSA w Krakowie

Naprawdę nie dzieje się nic – ceny transferowe po zmianach oczami WSA w Krakowie

W rok 2017 wkroczyliśmy z rewolucyjnymi zmianami w przepisach o cenach transferowych. Te zmiany – przynajmniej w jednym z aspektów – miały poprawić sytuację podatników. Dokumentowane miały być tylko i wyłącznie transakcje czy zdarzenia istotne, czyli takie, które faktycznie miały wpływ na wysokość wyników podatkowych.

 

Ceny transferowe po zmianach – teoria

Koniec z dokumentowaniem refaktury kosztów hotelu, odsprzedaży dwudziestu długopisów czy jednego telefonu komórkowego. Od roku 2017 czas i energia miały być nakierowane na profesjonalne analizy porównawcze, dobrą analizę funkcjonalną czy politykę cen transferowych w grupie kapitałowej.

 

Ogromne zmiany, a pracy aż nadto. Podatnicy muszą przygotować cały komplet dokumentacji transakcji i zdarzeń istotnych do końca marca 2018 r. Z upływem tego okresu należy bowiem złożyć oświadczenie o posiadaniu kompletnej dokumentacji. Dokumentacja musi być, bo – jak wiadomo – nieprawdziwe oświadczenie będzie karalne.

 

Ceny transferowe po zmianach – praktyka

Miało być profesjonalnie, a wyszło jak zawsze. Najpierw Minister Finansów w wydanej interpretacji Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach (nr IBPB-1-2/4510-430/16/JW), a w ślad za nim Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (w wyroku z 23 lutego 2017 r., sygn. I SA/Kr 1290/16) zafundowali podatnikom jakże praktyczne podejście do nowych przepisów.

 

Otóż obowiązek sporządzenia dokumentacji podatkowej obejmie jednak transakcje, których łączna wartość przekracza wskazany w ustawie próg wartościowy. Trzeba więc zsumować łączną wartość wszystkich transakcji i odnieść je do ustawowego progu. Nawet transakcje o niewielkiej wartości, które pojedynczo nie przekraczają ustawowego progu, powinny zostać udokumentowane.

 

Efekt?

Zatem teraz, drogi Podatniku, będzie tak jak do tej pory. Nic się nie zmieni. Pod nowym porządkiem prawnym utrwalamy starą linię orzeczniczą. Jeżeli przekraczasz określone obroty (a progi, jak wiadomo, nie są wyśrubowane) to wszystkie transakcje z Twoim podmiotem powiązanym będą objęte obowiązkiem dokumentacyjnym. W tym również wspomniana refaktura hotelu, sprzedaż długopisów czy telefonu. Ba, jeżeli przekroczyłeś rachunkowo próg 10 mln euro przychodów lub kosztów, to dorzucimy Ci jeszcze obowiązek przygotowania analizy porównawczej. Zgadza się, jak najbardziej, przygotuj benchmark także do tej wartej kilkaset złotych transakcji hotelowej.

 

Nieważne, że poniesiesz wysoki koszt i poświęcisz sporo czasu pracy, a dokumentowanie takich transakcji nie jest uzasadnione ekonomicznie. Ważne, że taka właśnie, zdaniem fiskusa i sądu, jest wykładnia tego przepisu. I pamiętaj, drogi Podatniku, o tym oświadczeniu, które złożysz w marcu przyszłego roku. O posiadaniu kompletnej dokumentacji… I o karze za nieprawdziwe oświadczenie także pamiętaj!