Zapis windykacyjny skuteczny za granicą

Zapis windykacyjny skuteczny za granicą

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał ważny wyrok dotyczący międzynarodowych spraw spadkowych. Otwiera on drogę do skutecznego przenoszenia na spadkobierców własności majątku położonego zagranicą z wykorzystaniem zapisu windykacyjnego.

Sprawa, zakończona wyrokiem z dnia 12 października 2017 r.  (sygn. C-218/16)  opierała się na przepisach Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 650/2012 z dnia 4 lipca 2012 r., regulującego kwestie jurysdykcji, prawa właściwego i uznawania/wykonalności orzeczeń w sprawach spadkowych w państwach członkowskich UE (Rozporządzenie).

Polski testament, niemieckie aktywa

Sprawa dotyczyła polskiej obywatelki mieszkającej w Niemczech, która chciała spisać przed notariuszem w Polsce testament. Zgodnie z art. 22 Rozporządzenia była ona uprawniona do wyboru prawa państwa, którego obywatelstwo posiada jako prawa, któremu podlega ogół spraw dotyczących jej spadku. W testamencie chciała zamieścić zapis windykacyjny, który umożliwiałby jej mężowi nabycie udziału w nieruchomości znajdującej się na terytorium Niemiec po jej śmierci.

Zapis windykacyjny (art. 9811 Kodeksu cywilnego) pozwala spadkodawcy rozporządzić konkretnymi składnikami spadku w taki sposób, że zapisobiorca windykacyjny (beneficjent zapisu) staje się z chwilą śmierci spadkodawcy wprost uprawniony do składnika majątku stanowiącego przedmiot zapisu. W przypadku testamentu bez zapisu windykacyjnego, jeśli spadkobierców jest więcej niż jeden, konieczne jest uprzednie przeprowadzenie działu spadku. Dopiero wtedy własność konkretnego aktywa przechodzi na wyłączną własność spadkobiercy.

W sprawie będącej przedmiotem postępowania problemem był fakt, że nieruchomość będąca przedmiotem zapisu położona była w Niemczech. Tymczasem instytucja zapisu windykacyjnego nie jest znana prawu niemieckiemu. W Niemczech istnieje jedynie instytucja tzw. „zapisu damnacyjnego”, który po śmierci spadkodawcy rodzi tylko stosunek obligacyjny dla zapisobiercy. Brak jest zaś skutku bezpośredniego nabycia własności. Innymi słowy, podobnie jak w przypadku polskiego „zwykłego zapisu”, zapisobiercy (beneficjentowi) przysługuje tylko roszczenie do spadkobierców o przekazanie mu przedmiotu zapisu. Polska notariusz, do której udała się wspomniana wcześniej obywatelka Polski odmówiła w związku z tym dokonania czynności notarialnej. Uznała, że ponieważ instytucja zapisu windykacyjnego nie występuje w prawie niemieckim, sporządzony przez nią testament byłby sprzeczny z prawem. Wobec notariusz zostało wniesione zażalenie, a następnie sprawa trafiła przed Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim, który zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pytaniem prejudycjalnym.

Pytanie do TSUE

Polski Sąd w pytaniu prejudycjalnym przywołał trzy przepisy z Rozporządzenia, które jego zdaniem mogły mieć  znaczenie w niniejszej sprawie.

 

Pierwszy dotyczył wyłączenia spod stosowania Rozporządzenia charakteru praw rzeczowych. Zasadą jest, że każde państwo ma prawo do samodzielnego kształtowania katalogu praw rzeczowych w swoim systemie prawnym i inne państwa nie mogą takiego katalogu zmieniać. Trybunał Sprawiedliwości uznał jednak, że  zarówno zapis windykacyjny w Polsce, jak i zapis damnacyjny w Niemczech to tylko sposoby przeniesienia własności. Samo prawo własności jest znane w obu państwach i nie można mówić, że uznanie zapisu windykacyjnego w Niemczech naruszało w ten sposób przepisy Rozporządzenia.

 

Drugi przepis przewidywał wyłączenie spod stosowania Rozporządzenia kwestii wpisów do rejestru praw do nieruchomości. Trybunał uznał, że w badanej sprawie chodzi o nabycie praw, a nie o kwestię rejestracji praw. W stosunku do nabycia prawa wpis jest jedynie czynnością wtórną. Przesłanki nabycia praw nie należą do katalogu kwestii wyłączonych z zakresu zastosowania Rozporządzenia.

 

Trzeci przepis dotyczył sytuacji, gdy dana osoba powołuje się na prawo rzeczowe zgodnie z prawem właściwym dla dziedziczenia, które nie jest znane w innym państwie członkowskim. Według Rozporządzenia  prawo to podlega dostosowaniu do najbardziej odpowiadającego mu prawa rzeczowego przewidzianego w prawie tego państwa. Trybunał po raz kolejny zauważył jednak, że przepis ten nie dotyczy rozpatrywanej sprawy. Zapis windykacyjny to tylko sposób przeniesienia własności, a samo prawo własności jest znane zarówno w Polsce jak i w Niemczech. Trybunał podkreślił przy tym, że ważną zasadą w kontekście niniejszych rozważań jest zasada jednolitości statutu spadkowego, która wyznacza cel jakim jest poczucie pewności prawa oraz uniknięcie fragmentaryzacji prawa dziedziczenia. Prawu dziedziczenia powinien podlegać ogół spraw dotyczących spadku, to znaczy cały majątek spadkowy.

Podsumowując, Trybunał orzekł, że przywołane w pytaniu prejudycjalnym przepisy nie stanowią przeszkody dla uznania przez organ państwowy państwa członkowskiego skutków rzeczowych znanego prawu właściwemu dla dziedziczenia wybranemu przez spadkobiercę. Oznacza to, że w niniejszej sprawie polska notariusz nie powinna była odmówić sporządzenia aktu notarialnego, a zapis windykacyjny odnoszący się do nieruchomości w Niemczech będzie skuteczny.

 

Skutki wyroku

Przywołany wyrok jest przykładem dalszej harmonizacji praw państw członkowskich i znoszenia barier między nimi. Początkowo rzeczywiście można powziąć wątpliwości, czy oczekiwanie uznania przez zagraniczne państwo skutków rzeczowych nieznanego w jego systemie prawnym zapisu windykacyjnego nie jest zbyt dużą ingerencją. Przyjęcie jednak wykładni Trybunału pozwala obywatelom swobodnie dysponować swoim majątkiem na wypadek śmierci. Jest to ważne z punktu widzenia obywateli polskich z uwagi na skalę migracji osób i majątku w Europie oraz coraz częstsze korzystanie z instytucji zapisu windykacyjnego, którego istnienie nie jest regułą w Unii Europejskiej. Otwiera również drogę do ciekawych sytuacji odwrotnych. Przykładowo, w Polsce możemy mieć do czynienia z przenoszeniem własności majątku spadkowego na podstawie instytucji nieznanych prawu polskiemu (zwłaszcza z państw obszaru common law jak Irlandia czy Cypr).

Współautorem artykułu jest Mikołaj Kiełpsz, student IV roku prawa.