Udźwignąć ciężar dowodu, czyli jak przygotować się do procesu o odszkodowanie od pracownika

Udźwignąć ciężar dowodu, czyli jak przygotować się do procesu o odszkodowanie od pracownika

Pracodawca, któremu pracownik wyrządził szkodę może uzyskać odszkodowanie do wysokości szkody z utraconymi, potencjalnymi korzyściami i odsetkami (pisaliśmy o tym w tekście „Szkoda do zwrotu, czyli kiedy pracownik odpowiada bez ograniczeń”). Czy to trudne? Owszem, jeśli pracodawca nie dopilnuje procesu zbierania i zabezpieczenia dowodów.

 

Dowody zbieraj zaraz po szkodzie

W procesie o naprawienie szkody, czy to wyrządzonej nieumyślnie czy umyślnie, na pracodawcy spoczywa tzw. ciężar dowodu. Musi on udowodnić, że poniósł szkodę w wyniku samowolnego, zamierzonego postępowania pracownika. Dowody należy zacząć zbierać najszybciej jak to możliwe – mając na uwadze to, że dowodem może być wszystko, co nie jest sprzeczne z prawem.

Nie można dopuścić do sytuacji, w której na etapie sporządzania pozwu przeciwko pracownikowi okazuje się, że nie można odzyskać np. nagrania z monitoringu czy też zdjęć wykonanych przez innego pracownika.

 

Co trzeba wykazać w sądzie?

W procesie o odszkodowanie pracodawca będzie musiał wykazać:

  • winę pracownika,
  • bezprawność działania pracownika,
  • szkodę pracodawcy oraz
  • związek przyczynowy między działaniem pracownika a powstaniem szkody.

 

O winie pisałam w poprzednim wpisie. Bezprawność działania pracownika polega natomiast na niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu tzw. obowiązków pracowniczych. Wynikają one z Kodeksu pracy (art. 100) oraz z rodzaju wykonywanej pracy (stanowiska, czy konkretnych poleceń pracodawcy). Jest to zatem kwestia do odrębnej oceny w każdym przypadku. Pamiętajmy, że w stosunku do pracowników na stanowiskach kierowniczych wymagania mogą być wyższe.

 

Szkodą pracodawcy mogą być nie tylko rzeczywiście poniesione straty, ale i utracone korzyści, których pracodawca mógł się spodziewać, gdyby pracownik nie wyrządził mu szkody. Jak pokazuje praktyka, wykazanie hipotetycznej szkody w postaci utraconych korzyści wymaga pewnego wysiłku. Trzeba udowodnić, iż w świetle doświadczenia życiowego utrata tych korzyści z dużym prawdopodobieństwem faktycznie wystąpiła. Czasami konieczna będzie pomoc specjalistów, np. z zakresu finansów i rachunkowości.

 

Adekwatny związek przyczynowy istnieje, gdy pracownik zrobił coś w wyniku czego powstała szkoda. Odpowiada on tylko za typowe następstwa swoich działań.

Często zdarza się, że nie można ustalić bezpośredniego związku przyczynowego. Co wtedy? Jeżeli występują inne współprzyczyny szkody, sąd będzie badał każdą z nich. Musimy wówczas wykazać, że określone zdarzenie stworzyło warunki do powstania innych przyczyn, z których dopiero ta ostatnia stała się bezpośrednią…

 

Podsumowując

Pracodawca może odzyskać wartość pracowniczej szkody i potencjalnych utraconych korzyści. Musi jednak szybko zabezpieczyć dowody pamiętając, że są nimi nie tylko dokumenty! Już na tym etapie warto skorzystać z pomocy specjalistów.