Umowa dożywocia: czcigodny zabytek czy efektywne narzędzie planowania sukcesyjnego?

Bieżące doradztwo prawne i podatkowe  /   9 czerwca 2026

dożywocia

Umowa dożywocia, mocno zakorzeniona w polskiej tradycji prawnej, choć dla niektórych staroświecka, przeżywa renesans w polskim obrocie gospodarczym. Warto zatem przyjrzeć się jej na nowo, zwłaszcza w kontekście nowszych form planowania sukcesyjnego. Zestawienie fundacji rodzinnej i dożywocia pokazuje, jak to, co stare, i to, co nowe, uzupełnia paletę dostępnych w polskim prawie środków planowania sukcesyjnego.

Powrót umów dożywocia, czyli o sile tradycji w obrocie gospodarczym

Zmiana pokoleniowa w polskim biznesie sprawia, że coraz istotniejszym elementem strategii krajowego biznesu staje się wybór prawnych narzędzi planowania sukcesyjnego. Gdy myślimy o planowaniu sukcesyjnym, zwykle kierujemy naszą uwagę na takie rozwiązania jak ustanowienie fundacji rodzinnej czy zarządu sukcesyjnego. Rzadziej natomiast właściciele firm rodzinnych – przynajmniej do niedawna – interesowali się umową dożywocia. Tymczasem ta oryginalna instytucja prawa polskiego (przejęta m.in. przez austriacki kodeks cywilny), wywołująca skojarzenia z podręcznikami historii i szkolnymi lekturami, dość nieoczekiwanie powróciła do obrotu gospodarczego. Świadczy o tym rosnąca – i to skokowo – liczba zawieranych w Polsce umów dożywocia.

W tym kontekście warto zatem przyjrzeć cechom umowy dożywocia, by przekonać się, na ile w gospodarczych realiach roku 2026 pozostaje ona skutecznym instrumentem planowania międzypokoleniowej sukcesji rodzinnego biznesu.

Wikt i opierunek: podstawy prawne umowy dożywocia

Ramy prawne umów dożywocia wyznaczają przepisy Kodeksu cywilnego (art. 908–916). Jak czytamy w art. 908 § 1 Kodeksy cywilnego: Jeżeli w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązał się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie (umowa o dożywocie), powinien on, w braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym. Łatwo zatem zauważyć, że istotą umowy dożywocia jest przeniesienie własności nieruchomości w zamian za świadczenie polegające na zaspokajaniu podstawowych potrzeb bytowych zbywcy nieruchomości (zwanego tradycyjnie dożywotnikiem).

Choć zawarcie umowy dożywocia może być ciekawym sposobem organizacji niektórych elementów planowania sukcesyjnego, przyszłemu dożywotnikowi nie wolno zapominać o ryzykach związanych z umową dożywocia. Dożywotnik, przenosząc własność nieruchomości na nabywcę, osłabia swój tytuł prawny do zajmowanej nieruchomości – będzie to szczególnie dolegliwe w sytuacji, w której konkretny dom czy lokal jest jego jedyną nieruchomością, zaspokajającą jego potrzeby mieszkaniowe. Dożywotnik zdaje się wtedy poniekąd na „łaskę i niełaskę” nabywcy. Owszem, w wyjątkowych wypadkach sąd może rozwiązać umowę dożywocia, ale uprawnienie do wystąpienia z powództwem przysługuje nie tylko dożywotnikowi, ale także zobowiązanemu do świadczeń, a symetria ta osłabia ochronę interesów dożywotnika. Dlatego właśnie tak ważna jest precyzyjne sformułowanie postanowień umowy dożywocia, określająca konkretne świadczenia na rzecz dożywotnika, jakie w jej ramach będą ciążyły na nabywcy nieruchomości.

Umowa dożywocia, jako przenosząca własność nieruchomości, wymaga dla swej ważności (ad solemnitatem) formy aktu notarialnego.

Rozwiązanie umowy dożywocia przez sąd: kiedy będzie możliwe?

Ponieważ efektywność umowy dożywocia jako instrumentu planowania sukcesyjnego opiera się na osobistej lojalności zobowiązanego, ustawodawca przewidział też sytuację pogorszenia się prywatnych relacji między zobowiązanym a dożywotnikiem. Zgodnie z art. 913 § 1 Kodeksu cywilnego jeżeli z jakichkolwiek powodów wytworzą się między dożywotnikiem a zobowiązanym takie stosunki, że nie można wymagać od stron, żeby pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności, sąd na żądanie jednej z nich zamieni wszystkie lub niektóre uprawnienia objęte treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tych uprawnień.

Umowa dożywocia może także służyć zabezpieczeniu „spokojnej starości” osób bliskich zbywcy nieruchomości (art. 909 § 3 Kodeksu cywilnego). Uregulowanie to uwzględnia złożoność stosunków rodzinnych w planowaniu sukcesyjnym (przyjmuje się, że pojęcie „osoby bliskiej” nie zostało tu ograniczona do małżonka dożywotnika).

Czy zawarcie umowy dożywocia to sposób na obejście przepisów o zachowku?

W kontekście umowy dożywocia często wskazuje się, że pozwala ona uniknąć zastosowania przepisów Kodeksu cywilnego o zachowku. Przypomnijmy: istota zachowku polega na tym, że zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należy się połowa wartości tego udziału (jeżeli zaś uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym). Co ważne, przy obliczaniu zachowku dolicza się do spadku:

  • darowizny oraz zapisy windykacyjne dokonane przez spadkodawcę,
  • fundusz założycielski fundacji rodzinnej wniesiony przez spadkodawcę, w przypadku gdy fundacja ta nie jest ustanowiona w testamencie;
  • mienie w związku z rozwiązaniem fundacji rodzinnej, o wartości niewiększej niż wysokość funduszu założycielskiego fundacji rodzinnej wniesionego przez spadkodawcę.

Umowa dożywocia różni się od darowizny fundamentalnie: dożywotnik nie przekazuje bowiem swojej nieruchomości „za darmo”, ale z zastrzeżeniem świadczenia wzajemnego (zapewnienia utrzymania i pogrzebu). Oznacza to, że wartość nieruchomości zbywanej w ramach umowy dożywocia nie będzie doliczana do wartości spadku.

Umowa dożywocia i fundacja rodzinna

Jak wspomnieliśmy, pewną przewagą umowy dożywocia nad umową darowizny jako narzędziem planowania sukcesyjnego jest uniknięcie przepisów o zachowku. Uwaga ta dotyczy także fundacji rodzinnej – wartość nieruchomości przekazanej na podstawie umowy dożywocia nie dolicza się do spadku, w przeciwieństwie do funduszu założycielskiego fundacji rodzinnej ustanowionej poza testamentem.

Warto przy tym podkreślić, że porównanie tak różnych czynności prawnych w planowaniu sukcesyjnym, jak umowa dożywocia i ustanowienie fundacji rodzinnej, dotyczy ich skutków na tle przepisów o zachowku. W istocie są to bowiem różne instrumenty prawne, mogące występować równolegle (choć dyskusyjne może być przy tym, czy świadczenia z tytułu dożywocia na rzecz beneficjenta fundacji będą ukrytym zyskiem fundacji rodzinnej). O ile bowiem umowa dożywocia jest rozwiązaniem – jeśli można użyć tego sformułowania – punktowym, dotyczącym konkretnej nieruchomości i konkretnej osoby fizycznej, ze skutkiem ograniczonym do czasu życia dożywotnika, o tyle fundacja rodzinna pozwala na rozwiązanie problemów sukcesyjnych bardziej systemowo przez centralizację zarządu majątkiem i formalizację świadczeń na rzecz beneficjentów.

Umowa dożywocia, dzierżawa przedsiębiorstwa, fundacja rodzinna: różne formy planowania sukcesyjnego

Zestawienie fundacji rodzinnej i umowy dożywocia pokazuje, jak to, co stare, i to, co nowe, uzupełnia paletę dostępnych w polskim prawie środków planowania sukcesyjnego. Oprócz nich warto zwrócić uwagę na mniej oczywiste rozwiązania, jak np. wydzierżawienie przedsiębiorstwa następcy (pisaliśmy o tym już na blogu: https://lexplorers.pl/dzierzawa-przedsiebiorstwa-sposob-na-zagraniczna-emeryture/). Bardziej kompleksowo problematykę planowania sukcesyjnego (ze szczególnym naciskiem na dziedziczenie testamentowe, zarząd sukcesyjny i fundacje rodzinne) eksperci kancelarii GWW omówili w obszernym raporcie Sztafeta pokoleń: prawne i podatkowe aspekty planowania sukcesyjnego, dostępnym w Bazie wiedzy GWW: https://gww.pl/sztafeta-pokolen-prawne-i-podatkowe-aspekty-planowania-sukcesyjnego/).

Autor wpisu

Franciszek Dewille

adwokat

Od przeszło 10 lat zajmuję się prawem podatkowym. Z punktu widzenia praktyka trudno uznać tę dziedzinę za mało interesującą, ponieważ podlega ona najbardziej dynamicznym zmianom. O...

Zobacz moje wpisy

Podziel się

Powiązane wpisy

Gracz, ale nie spekulant: fundacja rodzinna, ETF i dozwolona działalność gospodarcza

Gracz, ale nie spekulant: fundacja rodzinna, ETF i dozwolona działalność gospodarcza

Pracownik tymczasowy to nie pracownik drugiej kategorii. O równym traktowaniu w pracy tymczasowej

Pracownik tymczasowy to nie pracownik drugiej kategorii. O równym traktowaniu w pracy tymczasowej

Zwolnienie kobiety w ciąży – czy istnieją wyjątki od ochrony?

Zwolnienie kobiety w ciąży – czy istnieją wyjątki od ochrony?

Związek zawodowy – prawa, obowiązki i granice działania w praktyce

Związek zawodowy – prawa, obowiązki i granice działania w praktyce

Obawiasz się,
że ominą Cię
najważniejsze zmiany
w prawie?

Zaprenumeruj newsletter