White collar crime – art. 296 k.k. w świetle planowanych zmian

White collar crime – art. 296 k.k. w świetle planowanych zmian

W art. 296 Kodeksu karnego przewidziane jest przestępstwo nadużycia zaufania, nazywane też niegospodarnością menedżera. Odpowiedzialność karną ponosi ten, kto będąc obowiązany do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku wyrządza jej znaczną szkodę majątkową. W razie sprowadzenia choćby samego „bezpośredniego niebezpieczeństwa” wyrządzenia szkody należy liczyć się z ryzykiem, że sprawcy wymierzona zostanie kara pozbawienia wolności do lat trzech. Ministerstwo planuje jednak rozszerzyć istniejącą regulację.

W ramach art. 296 k.k. ustawodawca przewiduje wnioskowy tryb ścigania przestępstwa – to oznacza, że jeżeli pokrzywdzonym nie jest Skarb Państwa, to wówczas ściganie przestępstwa następuje na wniosek pokrzywdzonego. Z uwagi na fakt, iż szkoda nie odnosi się do ubytków po stronie udziałowców lub akcjonariuszy przedsiębiorstwa czy spółki prawa handlowego, nie są oni obecnie uznawani za pokrzywdzonych w świetle tej regulacji.

Ministerstwo Sprawiedliwości w przygotowanym projekcie nowelizacji kodeksu karnego proponuje rozszerzenie katalogu pokrzywdzonych o wspólnika, akcjonariusza lub udziałowca pokrzywdzonej spółki lub członka pokrzywdzonej spółdzielni. Zmiana ta motywowana jest tym, by postępowanie w tej sprawie mógł zainicjować każdy zainteresowany podmiot pod względem swojego interesu majątkowego w ramach danej struktury organizacyjnej; w zamyśle Ministerstwa po wprowadzeniu zmian nie będzie wymagane, tak jak dotychczas, formalne wyrażenie woli ścigania przez właściwy organ statutowy pokrzywdzonego, lecz wystarczająca będzie taka wola po stronie podmiotu wchodzącego w skład struktury organizacyjnej pokrzywdzonego.

Planowane zmiany spotykają się z negatywnym odbiorem – przedstawiciele doktryny sygnalizują potencjalne konsekwencje ich wprowadzenia. Ostatecznie każda odważna decyzja inwestycyjna wiąże się z pewnym ryzykiem wyrządzenia szkody, zaś na gruncie wskazanej regulacji samo sprowadzenie ryzyka jest penalizowane. W konsekwencji rozszerzenia uprawnień udziałowcy – także mniejszościowi – zostaną wyposażeni w instrument oddziaływania na organy spółek. Jeżeli nie będą usatysfakcjonowani podejmowanym decyzjami, będą mogli podejmować próby wywierania nacisku na organy decyzyjne, przywołując widmo czasochłonnego postępowania karnego, to zaś może wpływać w paraliżujący sposób na funkcjonowanie spółki.